Dementor
Dyskusja0tej wiki
| DEMENTORZY | |
|---|---|
| Opis | |
| 'Pokrycie ciała' | Płaszcz |
| Wysokość | ok. 3 metry |
| Specjalność | Wsysanie z ludzi wszelką nadzieje, czasami duszę |
| Kolor Płaszcza | Czarny/Szary |
| Informacje polityczne | |
| 'Klasyfikacja Ministerstwa Magii' | XXXXX |
| 'Hodowanie' | Jak najbardziej Nie! |
Dementor to straszliwe, wysysające duszę magiczne stworzenie. Do czasu Bitwy w Ministerstwie Magii dementorzy służyli jako strażnicy Azkabanu, więzienia dla czarodziejów.
Spis treści |
Wygląd i właściwości
Edytuj

Dodany przez MichnarDementorzy mają humanoidalny kształt, osiągają wielkość do trzech metrów; są jednak okryte czarnym, postrzępionym płaszczem, okrywającym całe ich "ciało", pozostawiając nieodsłonięte jedynie ręce i "twarz". Dementorzy nie posiadają oczu i ust, posiadają za to otwór w jej miejscu, który służy do wykonywania "Pocałunku Dementora", czyli aktu wyssania duszy z ciała osobnika. W przeciwieństwie do innych magicznych stworzeń, dementorzy unoszą się nad ziemią, nie mają bowiem nóg.
Dementorzy są bezpłciowi, rozmnażają się poprzez proces podobny do pączkowania lub podziału, o którym wspomina Korneliusz Knot podczas rozmowy z mugolskim premierem Wielkiej Brytanii (Knot mówi po prostu o "mnożeniu się" dementorów). W trakcie tego mnożenia się powstaje widzialna dla wszystkich ludzi (także dla mugoli) mgła, wywołująca uczucie przygnębienia i smutku. Ich charakterystyczną cechą jest też głośny świszczący oddech.
Dementorzy jako pojedyncze osobniki nie są widzialni dla mugoli oraz charłaków; ci ostatni są jednak zdolni je rozpoznać, tak jak zrobiła to Arabella Figg (późniejsze jej zeznania w Ministerstwie Magii jakoby zobaczyła na własne oczy dementorów były nieprawdą).



Dodany przez KamilbDementorzy, jak zostało wcześniej wspomniane, są ślepi, swoje ofiary odszukują, wykrywając ślady pozytywnych uczuć, którymi się żywią. Dementorzy wysysają wszelkie pozytywne wspomnienia z człowieka, pozostawiając tylko te najgorsze. Stałe przebywanie w obecności dementorów może doprowadzić do trwałej zmiany osobowości oraz psychiki (od łagodnych postaci depresji nawet do skrajnych postaci szaleństwa) jak w przypadku długoletnich więźniów Azkabanu.



Dodany przez SzalonookiObrona przed dementorami
Edytuj
Jedną z najskuteczniejszych metod walki z dementorami jest użycie Zaklęcia Patronusa. Patronus, jako emanacja dobra i skumulowanych pozytywnych uczuć i myśli jest w stanie przeciwstawić się dementorowi, o ile czarodziej jest na tyle silny, by przezwyciężyć swój lęk, strach i słabości. Nawet niecielesne patronusy, w postaci mgiełki potrafią odstraszyć na chwilę dementora, jednak dopiero zwierzęca forma Patronusa może go przepędzić. W filmie "Harry Potter i więzień Azkabanu" patronus Harry'ego emituje falę światła odstraszającą dementorów.


Dodany przez Wrukos


Dodany przez SilverGryfindorPocałunek dementora
Edytuj
Pocałunek dementora jest aktem wyssania dobrych wspomnień z człowieka, w trakcie którego dementor przykłada swoje "usta" do twarzy ofiary i pozbawia go wszelkich uczuć, zamieniając go w niezdolną do myślenia i czucia skorupę. Pocałunek dementora nie jest równoznaczny ze śmiercią, jest czymś o wiele gorszym: dalsza egzystencja jest bezcelowa, gdyż pozbawiając duszy, pozbawia się także człowieczeństwa. Pocałunek jest karą stosowaną przez Ministerstwo Magii w stosunku do najgorszych przestępców; chciano ją zastosować wobec Syriusza Blacka (kara za domniemane zamordowanie mugoli), zastosowano ją wobec Barty'ego Croucha Jr. za współpracę z Voldemortem. Nie jest również wiadome, czy osoba, która stworzyła horkruksy jest w stanie przeżyć pocałunek dementora.
Pocałunek dementora wygląd identycznie w przypadku mugoli; objawy spotkania z dementorem są rozpoznawane przez mugolskich lekarzy jako demencja (stąd może pochodzić nazwa) lub - w przypadku pocałunku - jako stały stan wegetatywny, jako że mózg ludzki, w przeciwieństwie do duszy, nie zostaje uszkodzony.
Dementorzy i Harry Potter
Edytuj



Dodany przez SzalonookiHarry dowiaduje się o dementorach podczas trzeciego roku swej nauki w Hogwarcie. Po raz pierwszy widzi je w Ekspresie do Hogwartu, gdzie zostaje obroniony przez Remusa Lupina.



Dodany przez SilverPatronusW trakcie nauki Albus Dumbledore wspomina uczniom o obecności dementorów w Hogwarcie w związku z poszukiwaniem Syriusza Blacka, radzi także by nie dawać dementorom powodów do ataku. Dementorzy pojawiają się także podczas meczu quidditcha, podczas którego Harry traci przytomność. Po tym zdarzeniu postanawia poprosić Remusa Lupina o pomoc. Profesor Lupin używa boginów, by ucieleśnić dementora i nauczyć Harry'ego zaklęcia patronusa, ci bowiem mają zakaz wstępu do zamku. Harry spotyka dementorów później, podczas pościgu za Syriuszem, wtedy to nie udaje mu się wyczarować cielesnego patronusa. Dementorzy zostają jednak odstraszeni przez patronusa osoby, która okazuje się być samym Harrym, który cofnął się w czasie wraz z Hermioną dzięki zmieniaczowi czasu.



Dodany przez KamilbHarry sądzi, że widzi dementora w labiryncie podczas Turnieju Trójmagicznego, jednak jest to tylko bogin.



Dodany przez KamilbDwaj dementorzy pojawiają się w alejce niedaleko Privet Drive i atakują Harry'ego i Dudleya Dursleya. Nielegalne użycie zaklęcia Patronusa jest późniejszym przedmiotem przesłuchania Harrego Pottera w Ministerstwie Magii. Pojawienie się dementorów zostaje trafnie zidentyfikowane przez Dumbledora jako zapowiedź ich masowej ucieczki z Azkabanu.
Harry spotyka setki dementorów podczas ostatecznej Bitwy o Hogwart. Dementorzy zostali podówczas odpędzeni przez Seamusa Finnigana, Erniego Macmillana i Lunę Lovegood
Dementor jako postać i magiczne stworzenie
Edytuj
J. K. Rowling wspomina w rozmowie, że inspiracją dla postaci dementora była jej depresja i myśli samobójcze, które pojawiły się na krótko przed jej fenomenalnym sukcesem.
Jako ciekawostkę należy również zauważyć uderzające wręcz podobieństwo między książkową (i filmową) wizją dementorów z postacią pojawiającą się na obrazie polskiego malarza Artura Grottgera pt. "Puszcza" z cyklu Lithuania. Mglista postać jest personifikacją śmierci i tragedii Powstania Styczniowego, którego autor nie był jednak świadkiem.